Słuchowisko performatywne na sopran, dwoje aktorów, orkiestrę kameralną i elektronikę Tadeusza Wieleckiego.
Kunsztowna przypowieść filozoficzna do fragmentów Rękopisu znalezionego w Saragossie Jana Potockiego, wierszy Williama B. Yeatsa, Fernanda Pessoi, Mirona Białoszewskiego i Jarosława Klejnockiego, a także teksów samego kompozytora.
Tadeusz Wielecki Jak by to powiedzieć… (2021)
Słuchowisko performatywne na sopran, dwoje aktorów, orkiestrę kameralną i elektronikę
Tadeusz Wielecki wybór tekstów, scenariusz
Agata Zubel sopran
Matylda Damięcka, Tomasz Nosiński aktorzy
Pia Partum reżyseria
Matylda Damięcka, Jędrzej Wielecki głos na nagraniu
ORKIESTRA MUZYKI NOWEJ
Szymon Bywalec dyrygent
Michał Bereza, Barbara Okoń-Makowska, Łukasz Damm projekcja dźwięku
(słuchowisko w języku polskim)
Bilety dostępne TUTAJ
Związek Kompozytorów Polskich

Współorganizatorem koncertu jest Nowa Miodowa - Sala Koncertowa ZPSM Nr 1 w Warszawie.

Koncert współfinansowany ze Środków Związku Artystów Wykonawców STOART

Wydawcą utworu Jak by to powiedzieć… Tadeusza Wieleckiego jest Polskie Wydawnictwo Muzyczne.

Więcej informacji o partnerach tutaj.
Forma
Jak by to powiedzieć… to kompozycja wokalno-instrumentalna, niestereotypowe słuchowisko, które zostało pomyślane również jako spektakl do przedstawienia na scenie, z uwzględnieniem wideo, subtelnych działań aktorskich i świateł. Składa się na nie dziesięć niezależnych części, tworzących jednak ciąg logiczno-dramaturgiczny.
Jest to zarazem „słuchowisko drogi”: całość spaja motyw podróży pociągiem.
Czas trwania – ok. 65 minut.
Gatunek
Dzieło jest rodzajem przypowieści filozoficznej. Poetyckiej, ale i ironicznej, pełnej powagi, ale i niepozbawionej humoru.
Przesłanie
Ale kto wiele czuje, milknie. Kto chce powiedzieć, co czuje, zostaje bez duszy, oniemiały i całkowicie sam.
(Fernando Pessoa, Quadras)
— święty, on chciał panu coś powiedzieć
ale co?
ci co mogą powiedzieć, nie mają co
a ci co mają co, nie mają jak
(Miron Białoszewski, z cyklu Wycieczka do Egiptu)
Nie jest nam dane wyrazić w pełni, co myślimy i czujemy. A skoro tak, to nie możemy również prawdziwie zaistnieć.
Człowiek wypowiada się poprzez sztukę; w sposób może najbardziej bezpośredni przez muzykę, ale prawda, którą można z niej odczytać, nadal pozostaje tajemnicą.
Dążenie do tego, aby „odpowiednie dać rzeczy słowo” jest dla twórcy kwestią być albo nie być (w sensie artystycznym, choć nie tylko), swego rodzaju wyprawą po złote runo. W Jak by to powiedzieć… motyw drogi, podróży pociągiem, jest metaforą wędrówki do Kolchidy. Grecki mit o wyprawie Argonautów stanowi więc rodzaj symbolicznego odniesienia dla całego utworu.
Warstwa literacka
Składają się na nią dwie opowieści z Rękopisu znalezionego w Saragossie Jana Potockiego, wiersze Williama B. Yeatsa, Fernanda Pessoi, Mirona Białoszewskiego i Jarosława Klejnockiego, a także trzy teksty napisane przez kompozytora na potrzeby konkretnych sytuacji słowno-muzycznych. On jest też autorem wyboru tekstów i całego scenariusza.
Tadeusz Wielecki
69. Międzynarodowy Festiwal Muzyki Współczesnej „Warszawa Jesień”
ZNAKI
W tej edycji Jesieni proponujemy przekierowanie naszej wspólnej uwagi ze słyszalnej i widomej powierzchni wydarzeń na ich znaczenie i strukturę głęboką.
Ma to za cel wybicie nas z nawyków i zwrócenie uwagi na okoliczność, że jako odbiorcy sztuki jesteśmy zatopieni w morzu znaków. Część z nich istnieje niczym kulturowa kotwica, bo wykształciły się w otchłani historii kultury, inne tworzymy dzisiaj. Nie pozostaje nic innego, jak starać się te znaki rozpoznawać i czytać. Odświeżać ich sens i określać istotność, tym bardziej, że dotyka nas przeładowanie i hałas informacyjny. Jesteśmy bombardowani przez fake newsy, dotyczą nas wojny toczone w mediach tradycyjnych i internecie.
Obok dzieł reagujących na rzeczywistość mamy na Festiwalu dużo wypowiedzi zdystansowanych wobec publicystyki. Także takich, które cechuje humor i obśmiewanie stereotypów. Jest też na Jesieni muzyka struktur – absolutna i abstrakcyjna. Oczyszczająca od natręctwa wszechobecnych nowych dawek informacji. Stanowiąca znak osobności i skupienia na samym tworzywie sztuki.
Jerzy Kornowicz
Dyrektor Festiwalu
Więcej na stronie: Warszawska Jesień
fot. Bartek Barczyk